W ostatnich latach siła pandemicznych restrykcji wymusiła nagłe zatrzymanie w wielu sektorach życia. Ten trudny czas poniekąd zmusił nas również do tego, by się zatrzymać w placówkach edukacyjnych bądź w domach i korzystać z mniej urozmaiconych metod i form nauczania. Problemy związane z obecnie panującą chorobą zakaźną nie zabiły jednak energii i witalności dzieci do zgłębiania swojej wiedzy i potrzeby urozmaicania jej form przekazu
Dzięki obecnej stabilizacji -po pandemii - mogliśmy ponownie doświadczyć alternatywnych form zdobywania wiedzy, nowych umiejętności, autopsji w obcowaniu z kulturą i sztuką.
Dla 38 uczniów z naszej szkoły okazją do tego stała się lekcja w Muzeum Diecezjalnym w Kielcach w dniu 24 marca br. Była ona sprzyjającą okolicznością, by zejść z utartej ścieżki i schematu nauczania i przekazywać wiedzę w inny sposób. Takie wyjazdy są na pewno bardziej kosztowne niż stacjonarna edukacja, ale mają dużo plusów. Dzięki wykorzystaniu potencjału placówki muzealnej w Kielcach zajęcia dydaktyczne wzbogacone były przez eksponaty, zwiedzanie obiektów sakralnych (bazyliki katedralnej, skarbca i krypt), dyskusję, prezentację multimedialną oraz warsztaty plastyczne związane z tradycjami wielkanocnymi. Metody i formy przekazu dostarczyły dzieciom szerokiego spektrum wiedzy i doświadczeń.
Podczas wycieczki nie zabrakło również typowo dziecięcych atrakcji takich jak: zakup pamiątek oraz degustacji, w szczególności pizzy o wyszukanych smakach np. bananowo- czekoladowej.
Radość na twarzach uczniów i ich komentarze odnośnie przeżyć, jakich doświadczyli tego dnia udzieliły nam - nauczycielom jednoznacznej odpowiedzi na postawione w tytule pytanie. Wszyscy bowiem zgodnie przyznaliśmy, że lekcje poza murami szkoły mają również ogromną wartość edukacyjną, a przy tym są dla uczniów interesującą formą zgłębiania wiedzy i rozwijania zainteresowań.
„Powiedz mi, to zapomnę. Naucz mnie, to może zapamiętam. Zaangażuj mnie, to się nauczę.”
– Benjamin Franklin
Anna Adamczyk