Wśród niezliczonych atrakcji, jakich mogła doznać 35 osobowa grupa przebywająca ze swymi opiekunami na ojcowskiej ziemi, był Zamek Pieskowa Skała i otaczający go park, a przede wszystkim zielone labirynty ogrodów, wzbudzające zachwyt oglądających. Oczywiście nieodłączną częścią tego miejsca, która wywołała euforię, była położona nieopodal zamku, wysoka na 25 metrów Maczuga Herkulesa. Co więcej? Atrakcją wycieczki było zaglądanie do jaskiń, tych najbardziej tajemniczych, jak np. Jaskinia Łokietka. Naszemu wędrowaniu po wzniesieniach regionu towarzyszyło podziwianie również dzieł ludzkich rąk, a wśród nich kapliczka wzniesiona "Na Wodzie", nad potokiem Prądnika, która została wybudowana mimo carskiego zakazu wznoszenia budowli na ziemi. Nie mogliśmy nie zatrzymać się na majową modlitwę Litanią Loretańską przy kapliczce wykutej w skale z figurką Matki Boskiej z Lourdes. Wśród licznych budowli podziwialiśmy również ruiny ojcowskiego zamku, wzniesionego przez Kazimierza Wielkiego w XIV wieku, które budziły zainteresowanie kilku młodych ,,oleśnickich historyków”. Nie zabrakło czasu także na wspólną Eucharystię, śpiewy oraz dobrą zabawę. Słoneczna pogoda sprzyjała nam od samego początku, co dodawało atrakcyjności naszej wyprawie. Wszystko to wprowadzało klimat odprężenia i relaksu.
Po powrocie z trzydniowych wojaży wielu dorosłych zastanawiało się, na ile atrakcje tegoż skrawka polskiej ziemi mogły być ciekawe dla dziecka dobrobytu XXI wieku? I co się okazało? Otóż, że miejsce to było wprost idealne na wypoczynek dla zmęczonych już dziewięciomiesięcznym wysiłkiem uczniów naszej szkoły.
Poza tymi walorami estetycznymi i relaksacyjnymi, chwilowe wyłączenie spod opieki rodziców było okazją do usamodzielnienia się dzieciaków, ponieważ ich najbliżsi byli oddaleni o ponad 100 km i nie mogli już wyręczać swoich pociech w codziennych czynnościach. Dzięki temu dzieci poznały smak przygody w szerokim tego słowa znaczeniu. Mamy nadzieję, że pobyt w tym urokliwym miejscu, stanie się inicjatywą pasji krajoznawczych dla młodego pokolenia, które dotychczas dużą część swojego wolnego czasu spędzało na oglądaniu telewizji, korzystaniu z komputera bądź leniuchowaniu.
Za wszystkie te doznania, wymienione bądź nie, serdecznie dziękujemy Organizatorowi, Rodzicom i Sponsorom.
Anna Adamczyk